Bractwo Czarnego Sztyletu
WITAMY!


Forum RPG
 
IndeksIndeks  PortalPortal  FAQFAQ  GrupyGrupy  ZalogujZaloguj  RejestracjaRejestracja  

Share | 
 

 Salon

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Vharrior




PisanieTemat: Re: Salon   Czw Lut 21, 2013 11:03 pm

Okey on się zdziwił i patrzył na nią taki osłupiały. Ha! Nawet jej nie mógł uderzyć! Nie on nigdy nie uderzy kobiety ani nic! Ale Rock to co innego. Od razu się przebudził. Zapach wampira się nieco przez to zmienił. Wyrzucił telefon na fotel który stał obok i ją złapał.
- Wiesz co kotku.... mogę cie nawiedzać co noc.... i co noc będziesz jęczeć moje imię... ale ciekawe jak długo wytrzymasz... -Warknął jej na ucho i złapała za szyję. I nagle tak odskoczył od niej. V złapał się za głowę.
- Nie rób tak.... posłuchaj. Ja mam... mam takie coś coś kieruje mną. Nie chciałem tego przed chwilą zrobić.... -Mówił tłumacząc się.
- Zamówię lepiej tą pizze. -Dodał szybko i zadzwonił zaczynając zamawiać. Po chwili odłożył telefon i usiadł na fotelu. Większy dystans lepiej zrobi i Rock może się znowu nie wyrwie.
- Ale mnie sprowokowałaś... no wiesz... jak tak można. -Dodał.
Powrót do góry Go down
Nathalie




PisanieTemat: Re: Salon   Pią Lut 22, 2013 2:59 pm

Wyczuła na początek to jak zapach wampira się zmienia i to że staję się znów taki gburowaty jak wtedy gdy chciał ją zgwałcić. Takie poczuła jego uścisk na jej szyi i to warczenie do jej ucha. Nie no... Przegiął, teraz już mu przywali, nie powstrzyma się od zrobienia tego...i odskoczył, odwróciła się momentalnie i patrzyła na niego z palącymi się w środku oczami. Sama się zdziwiła słysząc go, ciągle go obserwowała. Nic nie mówiła ale go obserwowała zaciskając wytrwale pięści żeby nie zrobić jazdy jak on dzwonił. Modliła się w głębi żeby właśnie teraz tego nie zrobić dopóki się rozłączył. Przekrzywiła lekko głowę na bok, niemal dysząc jak jakiś smok.
-Ja... Ja? Ciebie? Sprowokowałam?!-Wrzasnęła i znalazła się przy nim.
Tak to z pewnością będzie bardzo ciekawa kolacja we dwojga, No może trojga... Skoro ma jaźń.
Usiadła na nim okrakiem z takim cudnym, udawanym, przesłodzonym uśmiechem. Jej dłonie znalazły się na jego ramionach i wodziły lekko ku jego szyi.
-A więc masz... Rozdwojenie jaźni.... Mmm jak miło...-Zamruczała z takim cichym jękiem, przesyconym podnieceniem, do jego ucha. Oczywiście był udawany, specjalny i prowokujący. Wtedy jej dłoń zacisnęła się na jego szyi, drugą znów złożyła w pięść.
-To mu to przekaż!-Warknęła i z całej pety dostał od niej z pięści w twarz. Takiego mocnego sierpowego mu zasunęła. Należało się Rockowi i to nawet b a r d z o.
Jej po prostu nie wolno pod żadnym pozorem denerwować ani nie prowokować głupimi tekstami, a do bójek się wręcz paliła. Nawet z wampirem od niej dwa razy większym w barach.
On zasłużył sobie na to i już.
Powrót do góry Go down
Vharrior




PisanieTemat: Re: Salon   Pią Lut 22, 2013 3:50 pm

V już miał coś powiedzieć na swoje usprawiedliwienie że to... no chciał jej to wyjaśnić a oberwał. Ale najpierw ten jej głos... wiedział że udaje jednak jak dostał.
- Ała... -Mruknął i ją złapał delikatnie i z siebie zsadził i trzymał się za twarz miał tak ładnie pękniętą i krwawiącą wargę. Spojrzał na nią z takim smutkiem.
- TO nie moja wina.... -Powiedział i przyłożył rękę do twarzy. Ale bolało. No ale nie powie że go uderzyła kobieta. Reduktor albo bójka z kolegą była dużo lepszą wymówką. Usiadł na fotelu.
- Jaka z niej zdzira! V zabij ją! Przecież możesz! Wystarczy że złapiesz ten jej mały durny łeb i urwiesz jej łeb! Albo zabij ją szklanką!- Zaczął gadać Rock w jego głowie coraz głośniej i głośniej i w ogóle gadał jak najęty. V zatkał sobie uczy i się pochylił. Odetchnął kilka razy.
Powrót do góry Go down
Nathalie




PisanieTemat: Re: Salon   Pią Lut 22, 2013 6:16 pm

Sama zeszła z niego od razu bez żadnej łaski nie chcąc być nawet przez niego dotykana ani nic, bez przesady. Wiedziała że teraz Rock w nim szaleje i w ogóle, miała takie przeczucie. Patrzyła tak na niego triumfalnie. Dobrze mu tak! Jej mina przeobraziła się w taką też smutną i zaniepokojoną, no i poczuła się fatalnie. Pierwszy raz się przejęła jakimś facetem... Matko! Co się z nią działo, nic nie piła, nie brała... I się przejęła tym typem?! Wow.
Westchnęła ciszej i poszła na chwilę do łazienki, wróciła z mokrym ręcznikiem, nasączonym zimną wodą. Uklęknęła tak przy jego fotelu. Wzięła na chwilkę go tak pod brodę delikatnie, żeby spojrzeć na pękniętą wargę. No... Może mu sie faktycznie nie należało, albo ona przegięła? Jak zwykle po fakcie pomyślała.
-Prze...-Nie mogło przejść jej przez gardło. Wzięła głęboki wdech patrząc na niego ze smutkiem.
-Przepraszam...-Powiedziała tak smutno i szczerze. Przyłożyła mu do twarzy ręcznik, do tej nieszczęsnej wargi. Tak lekko go zaczęła uklepywać bardzo delikatnie tym ręcznikiem tą ranę, żeby go też nie bolało.
-Wiem że nie twoja... Ale... No przegiął no... Nie mogłam inaczej... Przepraszam... Ja też nie potrafię inaczej, zawsze pierwsza do bójki jestem i do przywalenia komuś... Przepraszam.-Mówiła jak zbesztana, szczerze, ciężko i smutno, czyli tak od zranionego jej serca.
Powrót do góry Go down
Vharrior




PisanieTemat: Re: Salon   Pią Lut 22, 2013 6:30 pm

Siedział na tym fotelu taki biedny i nieszczęsny. Zawsze szło na niego. Zawsze dostawał burę i po skórze za Rocka. No tak temu to dobrze było nie odczuwał nic tylko V obrywał. Westchnął. Gdy poszła do łazienki zaczesał włosy do tyłu i żeby nie przeszkadzały mu założył na nie taka zwykłą czarną cienką opaskę do włosów. Tak ładnie i delikatnie wyglądał z tak zaczesanymi włosami.
- Nie przepraszaj... już się przyzwyczaiłem że za niego obrywam... -Przyznał i tak ciężko westchnął.
- Poza tym... on i tak nic by nie poczuł... -Dodał. Patrzył jej tak głęboko w oczy jak mu przykładała ten ręcznik do wargi. O tak trochę ulgi było bo już zaczęła śnieć. Syknął bo zabolało. Obserwował ją. Była taka naprawdę piękna. Miał ochotę dotknąć jej policzka i ją pocałować. Patrzył na nią tak uważnie. Rock dalej bez sensu gadał w jego głowie co go tylko wkurzało.
Powrót do góry Go down
Nathalie




PisanieTemat: Re: Salon   Pią Lut 22, 2013 7:24 pm

Tak, taki chłopczyk był w niego w tej opasce co ją nieco rozbawiało. Na zewnątrz aniołek... W środku, kto tam wie co się kryło w nim, prócz strasznego Rocka. Cały czas była zajęta jego wargą i miała taką smutną i zaniepokojoną minę nadal, a mogła go nie bić no, jakby wiedziała że Rock nic nie poczuje tylko V to...Eh. Kiedy syknął, oddaliła na chwilę ręcznik. Po chwili znów powróciła do robienia takiego okładu mu z tego ręcznika, ale naprawdę trzymała go tak delikatnie z wyczuciem.
Matko...Ile ona razy swoich braci opatrywała po bójkach, a teraz już ich po prostu nie ma.
Cała jej rodzina umarła...Ojca nawet nie znała, to na serio było dołującą sprawą, a najgorsze, że była sama, bez przyjaciół, no bez kogoś komu by się nawet mogła wygadać. Nawet on miał takiego Rocka z którym mógł tako jako sobie pogadać. Ona była tylko niepotrzebnym nikomu śmieciem, który można wyrzucić do kosza i zapomnieć o nim raz na zawsze, tyle, że ona miała uczucia. Może i schowane głęboko, ale jednak były.
Nie patrzyła mu w oczy tylko na siną wargę i nieco również siny policzek. Czuła to jego spojrzenie na sobie, a on mógł podziwiać albo jej czarny wachlarz rzęs albo niebiesko-szarawe, duże oczy. No i tą burzę włosów, hiszpańska uroda, pomieszana lekko ze słowiańską. W końcu uniosła oczy patrząc na jego, więc spotkali się spojrzeniami oko w oko. Aż ją dreszcz przeszedł w środku i nawet nie wiedziała dlaczego tak też się stało.
Nawet nic nie potrafiła powiedzieć, bo po co w kółko bezsensu przepraszać. Odłożyła ręcznik na oparcie fotela patrząc mu ciągle w oczy, westchnęła ciężko i pocałowała go delikatnie w kącik ust w tą pękniętą biedną jak i on cały wargę i się odsunęła z westchnieniem.
Powrót do góry Go down
Vharrior




PisanieTemat: Re: Salon   Pią Lut 22, 2013 8:03 pm

V się zdziwił tym co zrobiła. Jak dostał od niej buziaka. Przeszedł go taki miły dreszcz. Nawet Rock się zamknął na chwilę. Pierwszy raz w życiu V dostał takiego buziaka. Normalnie to laski się rzucały często na niego całując namiętnie i wkładając aż język nu do gardła. No oczywiście i on to robił no ale nigdy nie dostał takiego buziaka. Normalnego i delikatnego. No i jeszcze przeszedł go taki ten fajny dreszczyk. Złapał ją za rękę jak się odsuwała. Przyciągnął ją lekko do siebie i pocałował ją delikatnie ale tak czule. Potem się odchylił z takim bolącym uśmiechem.
- Tak... teraz możesz MNIE uderzyć... -Powiedział i jej tak odgarnął grzywkę na bok. Wtedy tak położył dłoń na jej policzku i kciukiem pogładził kącik jej ust. Ponownie się przysunął bo chciał ją...pocałować i DING-DONG! V westchnął i się uśmiechnął. Wstał i poszedł otworzyć. Właśnie przywieźli pizze. V zapłacił i wszedł do salonu z pachnącymi kartonami.
- Proszę... -Dodał.
Powrót do góry Go down
Nathalie




PisanieTemat: Re: Salon   Pią Lut 22, 2013 8:22 pm

Patrzyła jak on zbliża się do jej twarzy i kiedy ją pocałował przymknęła, a raczej zacisnęła mocno oczy.
-Przepraszam...-Westchnęła jeszcze raz przepraszając go za to że mu tak solidnie przywaliła. Teraz już była pewna że mu się nie należało i takich facetów lubiła, spokojnych i opanowanych, delikatnych no i do nich miała największą słabość. Czekała już na kolejny pocałunek przymykając oczy i zadzwonił dzwonek do drzwi. Odsunęła się do niego stając na nogi bo opierała się kolanem o fotel kiedy ją do siebie przyciągnął. Zapach pizzy był cudny, po prostu go wielbiła pod nad życie. Świerza, ciepła pizza, mniam. Wzięła od niego kartony z miłym uśmiechem i położyła je na stole i usiadła na kanapie, spojrzała na duży telewizor i konsolę jaką posiadał.
-W jakie grasz gry?-Zapytała luźno, o nawet ona lubiła się bawić w granie. Ba! Posiadała własne PSP, na którym albo Teken'y, albo przeróżne wyścigi były w grach na pierwszym miejscu.
Powrót do góry Go down
Vharrior




PisanieTemat: Re: Salon   Pią Lut 22, 2013 9:49 pm

Uśmiechnął się z lubością otworzył karton pizzy. Wyjął kawałek pizzy i go ugryzł. Słysząc jej pytanie uśmiechnął się jeszcze raz. Podszedł do szafki i ją otworzył i wysunął długą szufladę. A tam było przynajmniej 500 gier i jeszcze poukładane rodzajami "bijatyki" " Wyścigowe" "Wojenne" "Akcji" No i wiele innych kategorii.
- Wiesz jak jakaś fajna to kupuję i gram. A jak nie to nie mam dużo wszystkiego. Wybierz coś to możemy sobie zagrać. -Powiedział V i się rozsiadł na podłodze. On przeważnie siedział na podłodze. Lubił siedzieć na swoim białym i puszystym dywanie i grać oparty o kanapę.
- Będzie ciekawie mając przeciwnika. -Dodał. Chciał ją jakoś zachęcić żeby z nim pograła. V jadł sobie pizze i starał sie nie dotykać wargi bo bolała. A jego policzek już był siny.
Powrót do góry Go down
Nathalie




PisanieTemat: Re: Salon   Sob Kwi 27, 2013 6:44 pm

U. Ale N musiała mieć przyłożenie, skoro jego policzek był już siny i ta biedna warga. Westchnęła cicho i się przeciągnęła. Podeszła do szuflady i zaczęła tak szukać jakiejś odpowiedniej gry, aby móc z nim zagrać w coś ciekawego. Tak, żeby się nie znudziło po kilku rundkach, albo coś. Wybrała podstawową bijatykę. O! To było coś co lubi, czyli bijatyki. Wzięła grę, patrząc na niego cwanie i podeszła. Usiadła obok niego i wzięła kawałek pizzy podając mu pudełko z grą.
-Będziesz mógł mi dokopać.- Zaśmiała się cwanie.
Jak zobaczyła że nieco kącik ust pobrudził sobie sosem od pizzy, wzięła kciuka i tak wytarła mu ten kącik, po czym włożyła kciuk do ust i jadła dalej pizze.

Powrót do góry Go down
Vharrior




PisanieTemat: Re: Salon   Sob Kwi 27, 2013 7:07 pm

Vharrior tak spojrzał na nią. Zobaczył co wybrała do gry i się tak cwanie do niej uśmiechnął.
- Ach bijatyka... już włączam. -Powiedział z uśmiechem. V wziął od niej grę. Włączył ją. Wpisał dwóch graczy. Gra jako że była podłączona tez do internetu musiała sobie ściągnąć aktualizacje i chwilę to zajmowało. No i wtedy sobie pobrudził kąciki ust. Jak zobaczył co zrobiła normalnie się patrzył na nią jak na obrazek.
- Om...dziękuję. -Powiedział i się tak orgazmowo uśmiechnął.
- Głupi! Nie wiesz jak się dziękuje?! Musisz się z nią przespać! -Powiedział zaraz Rock w jego głowie.
- Ty jesteś chory może od razu z nia Harda na pralce zrobić? -Odszczeknął się V również w myśli.
- No było by dobrze, jeszcze byś włączył na wirowanie...
- Przestań cicho siedź! -Uspokoił go szybko V. spojrzał na nią cwanie.
- To co gramy? -Zapytał.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Salon   Today at 3:37 pm

Powrót do góry Go down
 
Salon
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3
 Similar topics
-
» Mały salon
» Główny Salon
» Pokój Dzienny - Salon II - Parter
» Salon z kuchnią
» Studio Piercingu i Tatuażu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Bractwo Czarnego Sztyletu :: Miasto :: Caldwell :: Apartamentowce



 :: Mieszkanie Vharriora
-
Skocz do: